Wystawa czasowa. Irena Huml. Formy obecności

Misją Muzeum MoJA jest dawanie świadectwa temu, że sztuka złotnicza to pełnoprawna dziedzina twórczości, a biżuteria to nośnik pamięci, tożsamości i emocji.
Nie moglibyśmy o tym mówić dzisiaj, gdyby nie ona - prof. Irena Huml (1928–2015). Wybitna historyczka sztuki i krytyczka, która jako pierwsza w Polsce wyciągnęła biżuterię z rzemieślniczego cienia i nadała jej akademicką, artystyczną rangę. Jednocześnie nie deprecjonowała obiektów użytkowych - przeciwnie, traktowała je z taką samą powagą, z jaką o nich pisała. Nosiła je i kolekcjonowała, potwierdzając własnym wyborem, że sztuka złotnicza żyje w bliskości ciała.
Zespół prac prezentowany w ramach wystawy Irena Huml. Formy obecności stanowi fragment liczącej blisko 400 obiektów kolekcji, które aktualnie znajdują się w posiadaniu Marii Magdaleny Kwiatkiewicz. Całość oglądać można w Muzeum Biżuterii MoJA, doświadczając tego, jak pasja jednej kobiety-kolekcjonerki znalazła kontynuację w zrozumieniu i otwartości drugiej.
Czy przedmiot może przechowywać ciepło dłoni przez dekady?
Nadrzędnym celem wystawy „Irena Huml. Formy obecności” nie jest wyłącznie złożenie hołdu wybitnej badaczce, lecz stworzenie przestrzeni doświadczenia. W centrum narracji znajduje się symboliczne biurko profesor Huml. Miejsce, w którym codzienność splatała się z refleksją nad sztuką, spotkaniami z twórcami i osobistą relacją z przedmiotem. Jej obrączki ślubne, „szczęśliwa” broszka - to ślady obecności.
Prezentowana ekspozycja wyselekcjonowana została z osobistego zbioru Ireny Huml, który z wielką uważnością budowała badaczka. W początkowej fazie skupiała się głównie na pracach Jerzego i Jadwigi Zaremskich. Później zaczęła doceniać wyroby spółdzielniane powstające w ORNO, Rytosztuce, Imago Artis oraz Warmecie. Jej największą słabością był filigran, a głównym celem gromadzenie biżuterii charakterystycznej dla tamtych czasów, bliskiej noszącym je kobietom. To właśnie dzięki uwadze prof. Ireny Huml seryjne przedmioty były docenione i podniesione do rangi unikalnego świadectwa swojej epoki.
Trwający dialog
Prezentacja kolekcji prof. Ireny Huml w Muzeum Biżuterii MoJA ma wymiar symboliczny. Spotykają się tu dwie postawy - badawcza i kolekcjonerska - które w różny sposób służyły tej samej sprawie: uznaniu sztuki złotniczej za istotną część współczesnej kultury.
Zbiór, zachowany w całości i objęty opieką Marii Magdaleny Kwiatkiewicz, pozostaje dostępny jako żywy materiał do dalszej refleksji.


